VeganMoFo: "C" jest dla Colleen Patrick-Goudreau

The “V” celebrates VeganMoFo z drugiej 25 litery alfabetu. Dziś list “C” stands for Colleen Patrick-Goudreau.

Dla mnie, the type of vegan I want to be is epitomized in one woman, Colleen Patrick-Goudreau. She is the author of many amazing cookbooks including The Joy of Vegan Baking, The Vegan Table, Color Me Vegan i The 30-Day Vegan Challenge. Colleen is the founder of Compassionate Cooks and has the very popular podcast, Food for Thought. What I love most is that Colleen has made people associate Veganism with joy and love.

So many people think of sacrifice, sadness and anger when they hear the term “Weganie” but Colleen, through her books and her podcasts, shows how to be a Joyful Vegan. She fights the fight and defends the animals, all while promoting respect, patience and the type of activism that gets people to listen, rather than turn away.

While I could write volumes about the wisdom I have accumulated from listening to and reading her works which have helped shape the type of vegan I have become, this post will focus on food and language.

Colleen Patrick-Goudreau and I share the same ideas about the language of food. When I first became vegan, I used the terminology that was taught to me. I called vegan cheese “fake cheese,” Boca burgers were “faux or mock meat,” soymilk was an alternative to “real milk.” When I began writing recipes, I put words like butter, mleko, cheese and cream in quotes as if to say they weren’t the REAL items but some fake vegan substitutes.

One day a debate ensued on a Facebook group page for using the word “meat” when describing an Extreme Vegan Makeover for pieczeń mięsna. Niektórzy ludzie nie lubią, aby zobaczyć lub usłyszeć słowa, które przypominają im o żywności wykonane ze zwierząt. I respect that so I came on the blog and put all the words like that in quotation marks in the titles of all my recipes.

Były propozycje wymyślić "alternatywnych" nazw dla moich receptur, np.. słodki chleb, veet loaf or maybe I could do what the big companies do and purposely misspell words like “chickn” or “wyngz,"Jakby usunięcie samogłoskę lub zmiana list nie można myśleć o zwierzętach w ogóle??

I ended up struggling over what to call my Veganized recipes. I didn’t feel comfortable with the made-up names or the misspellings and I began to dislike the quotes as well. Ostatecznie, my food isn’t fake food, it’s real food. And why is vegan milk the substitute for dairy milk and not the other way around? I even wrote a long blog post on my struggle over what to call my Pulpety z soczewicy.

Więc zrobiłem kilka czytania na etymologii niektórych słów. Według Słownika etymologii internetowych, the term “meat” comes from the Old English word “mete” which meant food as opposed to drink. To nie było używane w znaczeniu mięsa zwierząt znacznie później około 14 wieku. Dziś mówimy o "mięso" z kokosa i seitan będącego "mięso pszenicy."

The word “flesh,"Według słownika free, jest używany w botanice oznaczać "papkowaty, zwykle jadalne części owocu lub warzywa "i może również oznaczać substancję. "Obywatel Milk" to termin używany na określenie ciecz wyciskana z nasion, orzechy i ziarna oraz od zwierząt innych niż ludzie i ludzi zwierząt.

W końcu, after much thought and research, I decided to call them what they were: Lentil Meatballs but I still put the word “mięso” in quotes. Today I wouldn’t do that. I would write it just as I have in this post.

Colleen Patrick-Goudreau writes how she steers away from words like “mock,"" False,"" Substytutem,"" Fałszywy,"Lub" imitacja ", bo wegańskie IS prawdziwym pokarmem, a nie jakiś gorszy, nierealne wersja pokarmów zwierzęcych opartych. Pisze w niej Codziennie w wegańskiej Companion, which is one of my favorite books EVER, "Z definicji, słowa “alternatywa” i “substytut” , co oznacza, że ​​są one mierzone na wybór jest lepsza; , który jest, wybrać “substytut” kiedy nie można dostać prawdziwych, itd. " (p. 175). Zgadzam się całkowicie. Nie lubię, gdy ludzie mówią, że jeść ser "fake". Ser jem nie jest fałszywy. To nie jest plastikowa lub udawać, ser. To jest po prostu nie-mlecznych ser.

Plus, jeśli moje przepisy są makeovers starych veg ulubionych pre-, następnie, Oczywiście, muszą posiadać oryginalną nazwę w nich gdzieś, jak będzie ktoś wie co to jest Próbuję odtworzyć w współczujący, wolna droga okrucieństwo? If I call my recipe Chickpea Salad and not Ciecierzyca "Tuńczyk" Sałatka, następnie, w jaki sposób ktoś wie ja próbuje odtworzyć sałatka tuńczyka i kanapki, że wiele osób, w tym siebie, kochał, zanim stał wegetariańskie lub wegańskie? Niektóre osoby mogą czuć obrzydzenie na myśl o jedzeniu czegokolwiek, co przypomina im pokarmów zwierzęcych, ale istnieje wiele, wiele osób, ponownie w tym ja, Brakuje żywności, którzy są używane do jedzenia i docenić sposób, aby zaspokoić te pragnienia z żywności Vegan, które są znane z ich zmysłów i ich wspomnienia.

W rzeczywistości, someone told me that my Chickpea “Tuna” Salad was just the thing her sister needed to give up eating tuna! ŻE jest celem moich Makeovers wegańskie ekstremalne.

Now I have changed my method and leave the quotes off my ingredients because they don’t need qualification or validation. I don’t write the qualifier “vegan” every time I mention the milk, butter or cheese I use because all the ingredients I use are Vegan. If I use soymilk, almond milk or other non-dairy milk, I will say so. When I add vinegar to my milk, I get buttermilk, not “buttermilk.” The type of yogurt I use, soy or coconut, is stated in the ingredient list but I don’t feel the need to repeatedly specify this in the directions or in the title of a recipe, i.e. Indian Eggplant in Chile-Yogurt Sauce. I will use quotes if I am emulating a food that isn’t in the recipe, i.e. “Chicken” Soup.

Fake food is served at children’s play tea parties with their dolls. The food I eat is real, more real than a lot of the fast-food and processed junk out there. A burger at a chain restaurant may contain only a percentage of beef but you don’t see them putting quotes around the names of their food. Why should I?

As Colleen says, “When we use words that make plant-based foods seem unreal and unappetizing, we foster the public perception that these foods are just that. If we reclaim the language around plant-based foods, we can go a long way in mainstreaming the vegan ethic.”

“C” is for Colleen Patrick-Goudreau. For another “C” word, Zobacz mój “Chicken-Fried” Seitan Steak.

"V" Słowo: Powiedz to. Jedz. Żyć.

(Odwiedzone 798 czasy, 1 wizyt dzisiaj)

, , , ,

9 Odpowiedzi na VeganMoFo: "C" jest dla Colleen Patrick-Goudreau

  1. Rhea Parsons Październik 10, 2011 w 2:02 pm #

    Susan – świetnie. I guess if we all keep using more positive terminology, people will get used to it.

  2. Susan Październik 9, 2011 w 5:20 pm #

    So true. Since reading lots of CPG writing, I have been trying to stop calling things fake or faux. I will specify as plant-based. It is making some of my omni friends a wee bit confused and uncomfortable at time!

  3. Rhea Parsons Październik 6, 2011 w 2:28 w #

    Micky, that must have been great to see her. I agree with you. She’s an inspiration.

  4. Micky Październik 6, 2011 w 12:24 w #

    I was fortunate enough to be able to hear and meet Colleen in San Francisco last Saturday at The World Veggie Fest. (and also buy her most recent book “The 30 Day Vegan Challenge”) I agree with you Rhea, Colleen is the kind of vegan I would like to be….she is so inspiring, joyful and full of wisdom.

  5. Rhea Parsons Październik 5, 2011 w 2:15 pm #

    I have The Vegan Table and it’s great. The Vegan’s Daily Companion is still my favorite. It is such a feel-good book! A beautiful gift.

  6. vegan.in.brighton Październik 5, 2011 w 7:15 w #

    I only have The Joy of vegan Baking & Color Me Vegan at the moment but i’m definitely planning to get a copy of The vegan table after flicking through it at a friends house the other day.

  7. Rhea Parsons Październik 5, 2011 w 3:41 w #

    VeganMarr – dziękuję! We need to spread the word our food is the real deal!

    Jenna – you’re so lucky! I would love to meet her. Have a great time!

  8. JENNA Październik 5, 2011 w 3:37 w #

    Wielki post! I’m going to have a chance to hear her speak in Montclair, NJ in about 2 tydzień!

  9. VeganMarr Październik 5, 2011 w 3:08 w #

    Excellent blog! Thank u!! Great points! Zgadzam się & will drop the “podróbka” term!!! 🙂

Strona wykonana przez Weganie Web Design


Hit Counter świadczone przez Zarządzanie własnością Orange County